• Wpisów:60
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:56
  • Licznik odwiedzin:2 750 / 1952 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rzadko ostatnio pisze, ale to przez to że nie miałam czasu. Teraz będe tu częściej bo oceny są już wystawione ;d

Mam wrażenie że zamiast chudnąć tyje.Straszne uczucie, boje się że rzeczywiście przytyłam, tylko nw jak. Może to przez stres, naprawde nie wiem.
Poza tym czuje się wykorzystywana, przez wszystkich. Pojawiają sie i nagle mam im pomagać, a kiedy już pomoge oni odchodzą
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Próbujesz sobie przypomnieć, kiedy to wszystko się zaczęło.
A zaczęło się wcześniej niż Tobie się wydaje.. o wiele wcześniej.
Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy.
 

 
~Moje marzenia i wszystkie światła
Nic nie znaczą, jeśli nie mogę mieć Ciebie.~
 

 
I po testach, nareście.
  • awatar sikudili: też przechodziłam przez depresje ale z tego wyszłam, ponieważ sie nie poddałam walcz z tą chorobą
  • awatar Z trudem oddycham: mi już nic nie pomoże.
  • awatar sikudili: http://afirmacjezycia.pl/zdrowie/uwolnienie-od-psychicznych-obciazen/ może to ci pomoże
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie pisałam bo miałam strasznie dużo nauki, codziennie sprawdziany. W przyszłym tygodniu piszemy próbne testy, strasznie się denerwuje że nie dam sobie rady.


Z relacjami z moim przyjacielem jest chyba ok. Tylko ze mną coraz gorzej. Zaczynam odczuwać niechęć do ludzi. Czuje się jak bym w ogóle dla nich nie istniała, chyba że coś chcą to wiedzą do kogo sie zwrócić. Strasznie mnie to boli. Ludzie wszystko na mnie zwalają jakbym była przyczyną wszystkich problemów, potrafią mnie zrównać z ziemią choć nic nie zrobię.
Chyba najgorsze jest to że jest wśród tych fałszywych, egoistycznych ludzi jest osoba którą kocham.
 

 
Nie pisałam 3 dni no ale niestety jak pisałam wcześniej miałam remont.Z przyjacielem jest ok. Wszystko by było dobrze gdyby nie to że on mnie zupełnie olewa, nie istnieje dla niego. Zawsze za dużo sobie wyobrażam, a potem cierpię. Postanowiłam udawać że go nie ma.

Bilans z dzisiaj:
- kanapka (ciemne pieczywo z twarogiem)nw ile kcal
- gotowane udko z kurczaka - 250 kcal
- malutki kawałek makowca : ( -ok. 150 kcal
- pół grejfruta - 35 kcal
- pół jabłka - 25 kcal
razem: 560 kcal

+ przebiegłam dzisiaj ponad 10km ( według endomondo straciłam przy tym 527kcal)
  • awatar przypadkowy: Nie lubię, kiedy kobiety się odchudzają. Ciało jest jednym z najpiękniejszych rzeczy, które w sobie macie, dlaczego ograniczać je do minimum? Nie mogę nie zacytować: "Facet nie pies, na kości nie leci". I to powinno być Twoje motto! Więc zamiast się odchudzać, rozejrzyj się za kimś kto pokocha Twoje ciało takie jakie jest. I Ty też je takie pokochaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byłam dzisiaj na treningu, pierwszym w tym roku.
Piłka lekarska,płoty,bieganie,płoty. Tylko treningi dają mi radość, jeśli można to tak nazwać. Przygotowania do zawodów wojewódzkich trwają

Bilans dzisiejszy:
- gotowane udko z kurczaka- 250 kcal
- musli z owocami-372 kcal
razem: 625 kcal
Nie chce tyć, mamo nie patrz jak jem..


On zawiódł mnie dzisiaj. Nie lubie oszustów.

http://my-rainbow-is-blackk.tumblr.com/
 

 
Byłam w szkole dzisiaj, niestety. W ogóle nie potrafiłam się skupić, ciągle myśle o tym jak się zabić.

Zjadłam dzisiaj obiad i kolacje. Jestem załamana. Nie chciałam jeść ale nie miałam wyjścia. Moja matka siedziała i patrzyła jak jem. Coś czuje że dobiłam dzisiaj do 1000 kalori jak nie więcej.
Nie chce pozostać taką grubą świnią.

http://my-rainbow-is-blackk.tumblr.com/
  • awatar bezsensowne bicie serca .: widze,że twoja waga jest w granicach 50 kg. to naprawde nie jest dużo. musisz w to uwierzyć. ja mam 68 i nie załamuje sie tylko ćwicze. a jak mam załamke faktycznie - to też ćwiczę. musisz uwierzyć w siebie i ćwiczyć . jeść też musisz. nie niszcz organizmu. będzie współpracował jak tylko dasz mu szansę.
  • awatar Blondyneczka ♦: Świetny blog. <3 Zapraszam do mnie. ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
dzisiejszy bilans:
-mały kawałek ciasta- ok. 200 kcal
-2 paczki herbatników(po 14g.)-126 kcal

razem:326 kcal

Może być..
 

 
Ważyłam sie wczoraj i okazało się że przez święta i sylwester nie przytyłam a nawet schudłam 0,2 kg.
Szczerze mówiąc to myślałam że przytyłam co najmniej kilo mimo tego że między świętami trzymałam się diety.

Nie pisałam wczoraj, bo za bardzo nie miałam kiedy. Musze wam się przyznać że tego sylwestra nie zapomnę pewnie do końca życia. Fajnie było
 

 
Dzisiejszy bilans :
- naleśnik z dżemem 180 kcal
-kawałek wazy 39 kcal
-parówka 130 kcal

razem: 349 kcal

Jestem z siebie dumna
 

 

Wyznaczyłam sobie cele, mam nadzieje że na tych 4 sie nie skończy.
 

 
10 dzień.
Wczoraj miał mnie w dupie a dzisiaj sam napisał. Chyba już mu nie wierze w to co pisze. Twierdzi że jestem jego najlepszą przyjaciółką. Jakoś tego nie widać ale ciesze sie że znowu jest.
 

 
9 dzień.
Odpisał.
On już nie wróci.
 

 
8 dzień.
Nie wytrzymuje już.
Musze do Ciebie napisać.
Musze dowiedzieć sie co robie źle,
dlaczego mnie ignorujesz.
 

 
Czytałam wczoraj że powinno sie stopniowo ograniczać kalorie, wtedy szybciej sie chudnie niż np. od razu ograniczyć sie do 300-500 kcal dziennie jak to robiłam przedtem. Postanowiłam że zaczne od jutra 1000 kcal dziennie i potem co tydzień 200 kcal mniej. Mam nadzieje że to bardziej poskutkuje niż do tej pory.
+ treningi, bieganie : )
 

 
Problem tkwi we mnie.
  • awatar kruk55: oj, nie tak mocno
  • awatar Różowy Morderca: Hej! Na prawdę Cie przepraszam,że spamuję. Ale jakby co możesz usunąc ten komentarz. Nie dawno dołączyłam do pingera. Kilka dni temu. Jeżeli wpadniesz do mnie, spodoba ci sie i dodasz mnie do znajomych to na prawdę ci dziękuje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czuje sie źle, a właściwie to jestem na dnie a Ciebie nie ma nadal. Zawsze znikasz w najgorszym momencie.

Boje sie zważyć, ale po świętach będe biegać więc mam nadzieje że nie będzie aż tak źle.
W pon. sie ważyłam, miałam: 53,9.
 

 
Jakieś 4 tygodnie temu obiecywałeś mi, że nigdy o mnie nie zapomnisz.

po co?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
dzień 6.
wróć.